ZooBlog

psy, koty, gryzonie, fretki, akwarystyka

Sezon na kleszcza – ukryty smok i przyczajony tygrys cz.1

| 3 Comments

pchły, kleszcze, obroża, krople

Witam serdecznie!
Ameryki nie odkryję jeśli stwierdzę, że kleszcze są groźne dla ludzi. Dla zwierząt mogą być zabójcze. Chrońmy siebie i nasze pociechy najlepszymi preparatami dostępnymi na rynku.

Dzięki moim pasjom – fotografia podróżnicza,  wycieczki z psem do lasu, spędzanie każdej wolnej chwili na łonie natury, zdobyłem skromną, praktyczna wiedzę, jak się zabezpieczać przed komarami i kleszczami.

Proszę nie traktować artykułu jak wiedzy naukowej czy wykładu z wikipedii. Opisuję moje wieloletnie doświadczenia z „łażenia” po lasach i polach pięknego Podlasia :-)  Na dodatek piszę z palca, z głębi puszczy knyszyńskiej, gdzie spędzam długi weekend.  Kleszcza jak na razie nie złapałem choć dzisiaj dwie sztuki po mnie chodziły, dokładniej po spodniach 😉

Cezar jak do tej pory bezpieczny. Kropelki i obroża oraz spray działają. Zresztą jak zwykle od 3 lat. Innych specyfików nie używam – tylko mój sprawdzony zestaw.  Pogadam o tym później.

Kilka porad Dla Ciebie.
Zawsze gdy wychodzisz do lasu zadbaj o nakrycie głowy. Kleszcze, które siedzą w leszczynach i innych drzewach liściastych spadają na nas. Nakrycie głowy zabezpiecza przed dostaniem się insekta bezpośrednio we włosy, co za tym idzie na skórę głowy.

Kleszcze lubią miejsca silnie ukrwione. Najczęściej narażone lokalizacje – za uszami, pachwiny, okolice podbrzusza, miejsc intymnych. Wielokrotnie miałem tam kleszcze. Należy też zauważyć, że każdy organizm jest inny i inne są miejsca newralgiczne. Znam ortodoksyjny przypadek kleszcza na środku czoła 😉

W okresie wzmożonego wylęgu (wiosna i jesień) miej ze sobą spray lub maść od kleszczy i komarów. Ważne, żeby produkt chronił od obydwu rodzajów insektów. Dlaczego ?

Spieszę i wyjaśniam. Typowy „Off” z apteki chroni tylko od komarów. Podobnie inne znane i reklamowane spraje. Najczęściej mamy taką sytuację, że myślimy, że „to” działa, ale „to” jest tylko złudzenie. Pryskamy, smarujemy i nic ta czynność nie daje. Komary niby odgania a kleszcz się wbija.

CDN.

Sezon na kleszcza – ukryty smok i przyczajony tygrys cz.1
4 votes, 4.50 avg. rating (91% score)

3 Comments

  1. Kiedy ciąg dalszy 😉 ?

  2. Przydatny artykuł – czekamy na drugą część :)

  3. Dzięki !
    Miałem opublikować drugą i trzecią część. Wstrzymałem się, ze względu na całkowity brak ataku kleszczy na moją osobę w tym roku ! Stąd brak zapału i motywacji do dalszej części opowieści.

    Piękne jezioro Wigry, mnóstwo szlaków pieszych i rowerowych. Obszedłem w tydzień całe jezioro, plus wszystkie okolice (małe urokliwe jeziorka, Hańczę, ogólne cały Wigierski Pakrk Krajobrazowy). Jak znasz Wigry to wiesz, że 50% szlaku wzdłuż jeziora (idąc brzegiem) to drzewa liściaste, w większości leszczyny a drugie 50% to mieszany las iglasty. Jest duże ryzyko, spędzając tydzień na szlaku, nic niepokojącego po mnie nie chodziło, nie mówiąc o wbiciu się 😉

    Odpowiadając na posty, doszedłem do wniosku, że jako drugą część, opiszę moje wycieczki tegoroczne w dzicz i problematykę głównego tematu. Zapraszam za kilka dni na drugą część 😉

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.